Na przedmiocie swych uczuć nie szukają cienia,

Wszystko im się wydaje godnym uwielbienia.

Błędy nawet w ich oczach stają się cnotami,

Pochlebne nazwy dla nich wyszukują sami.

Zbyt blada — od jaśminu bardziej jest przeźroczą;

Czarna jak czarownica — brunetką uroczą;

U chudej zręczną kibić podnoszą ich gusty,

Majestatyczność ruchów wielbią zaś u tłustej;

Kobieta zaniedbana, bez wdzięku w ubiorze,

Nazwę «niewymuszonej» wszak otrzymać może;