Póki sam król dekretem swym mi nie nakaże,

Abym uznał za dobre te wierszydła wraże,

Póty, że są nikczemne, będę wciąż dowodził,

I że wart szubienicy ten, który je spłodził89.

Do Klitandra i Akasta, którzy się śmieją

Do kroćset bomb! panowie, nie wiedziałem o tem,

Że jestem tak pocieszny.

CELIMENA

Zostaw to na potem;

Teraz śpiesz.