I że każdy z łatwością tajników nie zgadnie,

Jakie w tryumfach twoich ukryte są na dnie?

Czy sądzisz może pani, że ktoś w to uwierzy,

Że ich liczba powabem twym tylko się mierzy?

Że uczciwe uczucie porusza tą zgrają,

I że wielbiąc cię, cnotom twoim hołd oddają?

Nikt kosztów próżnych westchnień ponosić nie będzie,

Świat nie jest tak naiwny: toteż widzim wszędzie

Kobiety zdolne czucia wzbudzić swą osobą,

A które tłumu gachów nie wleką za sobą.