I doprawdy, ten wzgląd jej, tak dla mnie łaskawy,

Niczym milszej mi nie mógł zgotować zabawy.

W istocie, pan posiadasz przymiotów tak wiele,

Że podziw mój dla ciebie głosić mogę śmiele;

Jakiś urok tajemny jest w twojej osobie,

Który mą duszę dawno pociąga ku sobie120.

Boleję, że na dworze dotychczas, niestety,

Nie dość umiano poznać twe wielkie zalety;

Słusznie możesz się żalić; każdy, kto ci sprzyja,

Dziwi się, że zasługę tak się dziś pomija.