Ten fałszywych przyjaźni jarmark zbyt układny;

Żądam, aby mężczyzna był nim w każdym słowie,

By duszę swoją wkładał we wszystko, co powie;

Chcę z nim samym przestawać, nie zaś z jego usty

Jedynie, z których spływa dźwięk grzeczności pusty.

FILINT

Lecz zważ, że nas zbyt często wzniosła szczerość taka

Okryłaby śmiesznością i sławą prostaka;

Że nieraz, niech drażliwość twoja mi wybaczy,

Nieźle jest nasze myśli dobrze ukryć raczej.