«Co zaś do sonecisty, który obecnie znęca się nad literaturą i chce na przekór całemu światu, zostać autorem, nie mam po prostu tyle cierpliwości, aby słuchać, co on do mnie mówi; proza jego nudzi mnie nie mniej od wierszy. Zrozum więc, że nie zawsze bawię się równie dobrze, jak sobie wyobrażasz, że wśród rozrywek, w które się czasem daję wciągnąć, brakuje mi pana więcej, niżbym pragnęła i że najlepszą zaprawą każdej przyjemności jest obecność kochanych osób».

KLITANDER

Teraz na mnie kolej:

«Klitander, którego mi wyrzucasz i który w istocie robi do mnie słodkie oczy, jest ostatnim człowiekiem, do którego mogłabym mieć sympatię. Równie naiwnym jest on, wyobrażając sobie, że jest kochany, jak ty przypuszczając, że nim nie jesteś. Jeśli chcesz być rozsądny, zamień się z nim na rolę i odwiedzaj mnie jak najczęściej, aby mi pomóc znosić jego nudną obecność».

Piękny wzór charakteru widzim tu panowie166;

Wiemy, jak się po prostu ta rzecz w świecie zowie.

Dość na tym. Teraz śpieszym, gdzie tylko kto zdoła,

Przymioty twego serca rozsławić dokoła167.

AKAST

Mógłbym i ja dorzucić parę słówek przy tem,