Twój wybór, który pojąć silę się daremnie;
Dobra Elianta łask swych wszak ci nie ukrywa,
Mile na cię spogląda Arsena cnotliwa,
A przecież od ich uczuć stroni twoja dusza,
Natomiast Celimeny powab ją porusza,
Której płocha zalotność i dowcip złośliwy
Przykład modnych zwyczajów stanowią prawdziwy.
Czemuż, gdy dla nich czujesz nienawiść tak srogą,
Ta, która ich obrazem, tyle ci jest drogą?
Czy w jej lubej osobie błędy te nie rażą?