Tej słabości bezmiernej, jaką mam dla ciebie!

Jak umiesz na swą korzyść zwracać czucie owo,

Co z twych zdradzieckich oczu wciąż czerpie moc nową!

Broń się więc od podejrzeń, co duszę mi łamią,

Dowiedź mi, jeśli możesz, że pozory kłamią,

Staraj się mnie przekonać, żeś wierną w istocie,

A ja będę się starał uwierzyć twej cnocie.

Pierwsze cztery wiersze przeniesione są do Mizantropa z Don Garcii, wiem; ale cóż to znaczy? chodzi o to, jaki ton tutaj oddają. A to już nie z Don Garcii:

Ha! trzebaż, abym kochał ciebie!

Och, gdybym się mógł wyrwać z tej niewoli podłej,