Kto skarby jej rozrzuca dłonią nazbyt hojną.

Poznania wzajemnego związek ten wymaga,

Ostrożność mu przyświecać winna i rozwaga,

By kiedyś obu stronom, gdy źle się dobiorą,

Nie zaciężyły więzy, przyjęte zbyt skoro37.

ORONT

Twa roztropność powagi tak pełna, prawdziwie,

Zwiększa jeszcze szacunek, jaki dla cię żywię.

Nim więc czas wzmocnić zdoła ten związek tak luby,

Ja w oddaniu się tobie chcę szukać mej chluby.