O nie, pani, nie kije by się tutaj zdały,
Lecz dusza mniej wrażliwa na męskie zapały.
Wiem, że nie w twojej mocy ukryć swe powaby,
Lecz twa zalotność opór ujawnia zbyt słaby;
Słodycz, z jaką przyjmujesz każdy hołd w ofierze,
Ich niewczesną gorliwość podsyca w tej mierze;
Pozór nadziei, jaki twe serce rozdaje,
Przykuwa do twych progów tę natrętną zgraję,
I gdyby twa uprzejmość była mniej łaskawa,
Lada kto do twych uczuć nie rościłby prawa.