HARPAGON
Wszystkich; żądam, byś pan aresztował całe miasto i przedmieścia.
KOMISARZ
Najlepiej będzie, niechaj mi pan wierzy, nie płoszyć nikogo i starać się ostrożnie wyłapać jakieś poszlaki, a potem dopiero z całą surowością przystąpić do wydobycia skradzionych pieniędzy.
SCENA DRUGA
HARPAGON, KOMISARZ, JAKUB
JAKUB
w głębi sceny, odwracając się w stronę, z której przyszedł
Zaraz wrócę. Tymczasem niechaj go zarżną, niech przypieką mu nogi, wpakują go do wrzącej wody i powieszą u powały.