Tak wielkich też znów nie mam, Bogu dzięki. Astma jedynie trapi mnie czasami.
FROZYNA
To nic! Bardzo panu do twarzy z tą astmą; kaszle pan z wielkim wdziękiem.
HARPAGON
Powiedz mi, Frozyno, czy Marianna nie zna mnie z widzenia? Nie zauważyła mnie kiedy, tak, przechodząc?
FROZYNA
Nie; ale wiele mówiłyśmy o panu. Nakreśliłam jej pański portret; nic omieszkałam wysławiać przed nią pańskich zalet oraz korzyści posiadania takiego męża.
HARPAGON
Dobrze, bardzo ci dziękuję.