Ja bym go tam nie wzięła pewno, póki żyję.
ORGON
po daremnej próbie dania policzka Dorynie
Ha, dziecko, ty przy sobie chowasz istną żmiję!
Bez grzechu żyć nie mogę z tą dziewczyną dłużej!
Nie doścignę jej dzisiaj, bieganie mnie nuży84...
Do szaleństwa mnie swoim zuchwalstwem przywodzi! —
Pójdę wytchnąć, niech żółć mi nieco się ochłodzi!
SCENA TRZECIA
Marianna, Doryna