Cóż więc?

DORYNA

Że serce samo stanowi o sobie,

Że twój mąż ma być miły nie ojcu, lecz tobie,

Że, gdy ciebie na celu ma owo zamęście,

Ciebie pytać się godzi, w czym widzisz swe szczęście!

Gdy zaś jego tak nęci Tartufe swym powabem,

Może, choćby dziś jeszcze, żenić się z tym drabem.

MARIANNA

Cóż, gdy na widok ojca taki strach mnie zbiera,