do Walerego
Nie wiem, czy wolę ojca me chęci rozbroją,
Lecz przysięgam niczyją nie być, tylko twoją.
WALERY
Ileż szczęścia! Ty również chciej nie wątpić o tem... —
DORYNA
Boże, ci kochankowie z swym wiecznym szczebiotem!
Idźże pan już, powiadam!
WALERY
odchodzi i znów powraca