Każdy dzień mego życia od grzechów się roi,

Nieprawość i występek mieszka w duszy mojej

I widzę, że niebiosy za win moich karę

Wkładają mi na barki tak ciężką ofiarę.

Jak bądź ciężkiej oskarżon mam być tutaj zbrodni,

Ja dla czczej pychy bronić się nie będę od niej.

Uwierz w to, co ci mówią: niechaj wraz bez sromu

Jak nikczemnik wypedzon będę z twego domu,

I jakakolwiek hańba będzie mym udziałem,

Na sroższą jam zasłużył swoim życiem całem.