Czyż potrzeba im ciebie, by skarać winnego?

Zostaw samemu niebu, zostaw mu te troski,

Ty myśl, że przebaczenie głos zalecił boski,

I niechaj sąd pospólstwa w oczy cię nie bodzie,

Skoroś z niebios najświętszym jest rozkazem w zgodzie.

Jak to? Więc rzecz poczciwą spełnić ci zabrania

Wzgląd na opinię drugich, na ludzkie gadania?

Nie, nie, czyńmy to zawsze, co każe głos boży,

I żadna inna troska niechaj nas nie trwoży!

TARTUFE