Nie chciej się tak upierać w swym ojcowskim prawie

I racz od posłuszeństwa zwolnić mnie łaskawie!

Nie przymuszaj mnie, ojcze, rozkazem tak srogim,

Bym musiała na ciebie skarżyć się przed Bogiem,

I życia, które dałeś mi, niestety, ojcze,

Nie chciej zamieniać dzisiaj w katusze zabójcze!

Jeśli wbrew twojej woli nie śmiem marzyć o tem,

Bym mogła się połączyć z mych uczuć przedmiotem

Niechaj choć dobroć twoja to pragnienie ziści,

Bym nie żyła z przedmiotem swojej nienawiści