Co dzień dobrodziejstw nowych ode mnie doznaje:

Daję mu własną córkę, majątek mu daję —

A w tymże samym czasie ta nędzna poczwara

Cześć mej żony podstępnie wydrzeć mi się stara;

Gdy zaś spełzła na niczym niska praca owa,

On z własnych mych dobrodziejstw broń dziś na mnie kowa

I chce na mą ruinę nadużyć okropnie

Tego, co mu wydałem w ręce nieroztropnie!

Wypędza mnie z dóbr moich i maskę obłudy

Zdjąwszy, strąca tak nisko, jak on sam był wprzódy.