I doprawdy, gdy widzę, co się tutaj dzieje,

Nie mogę jej potępić za owe przytyki.

Widziałże kto na świecie podobne wybryki!

Jakież czary znalazłeś dziwne w tym przybłędzie,

Że poza nim nic zgoła nie chcesz mieć na względzie?

Że, przyjąwszy w dom własny, dobywszy go z nędzy,

Teraz jeszcze...

ORGON

Mój szwagrze, nie sądź rzeczy prędzej,

Aż sam poznasz człowieka, o którego chodzi!