Kto przed waszym bałwanem nie uchyli czoła,

Dla tego już na świecie nic świętego zgoła!

Nie, bracie, twych pogróżek głos mnie nie poruszy.

Wiem, co mówię, a Pan Bóg czyta w mojej duszy.

Mów co chcesz, ja przy swoim sądzie pozostanę:

Są udane świętoszki jak zuchy udane;

Tak jak na polu walki nie tego człowieka

Mam za najdzielniejszego, co najgłośniej szczeka,

Tak samo i pobożność szczerą w sercu kryje

Nie ten, co, leżąc krzyżem, skręca sobie szyję.