spostrzegając Dorynę

Czegóż chce tu ona?

Widać pannę ciekawość bardzo mocno pali,

Żeś przyszła podsłuchiwać nas aż do tej sali.

DORYNA

Doprawdy, czy z rozmysłu, czyli też przypadkiem

Tę wieść ktoś na świat puścił, ale, Bóg mi świadkiem,

Żem już o tym małżeństwie słyszała poprzednio,

I wyznam, iż rzecz zdała się mi prostą brednią.

ORGON