Bajońskie sumy.
ARGANT
Ale przecież?
SKAPEN
Nie chciał słyszeć o mniej niż pięciuset lub sześciuset pistolach.
ARGANT
Niechże go febra ściśnie pięćset i sześćset razy! Czy on sobie kpi?
SKAPEN
To samo mu powiedziałem. Wzruszyłem ramionami na takie pretensje i wytłumaczyłem jasno, że pan nie jest tak głupi, aby dać z siebie wycisnąć sześćset pistolów. Wreszcie, po długich rokowaniach, oto do czego sprowadza się wynik. Zbliża się czas, powiedział, w którym mam się zaciągnąć do wojska; muszę się wyekwipować i trzeba mi gotowizny: rad nierad zatem, muszę się zgodzić na propozycje. Trzeba mi wierzchowca; trudno zaś dostać niezłego konika za mniej niż sześćdziesiąt pistolów.