A co do tego pana, to proszę panienki,

Choćby nawet do grobu, o którym ci prawi,

Miało go to zapędzić, proszę najłaskawiej,

By, skoro znów tu przyjdzie wzruszać cię swym losem,

Abyś mu zatrzasnęła pięknie drzwi przed nosem,

A gdyby pukał, kamień wzięła dobrej miary

I wybiła mu z głowy miłosne zamiary.

Rozumie mnie Anusia? Ja, skryty w tym domu,

Postępki wasze będę śledził po kryjomu.

ANUSIA