I, gdy jej kaprys wyrok wyda po cichutku

Na cześć naszą, to możem już być pewni skutku!

Niejeden zacny człowiek sprawdził to na sobie.

Słowem, z mym trzpiotem tutaj wnet porządek zrobię;

Ma słuszną karę za to, że tak wiele gada.

Moich rodaków to jest nazbyt czysta wada:

Gdy który zdoła złowić serduszko na wędkę,

Najtrudniej mu paplania pohamować chętkę,

I tej głupiej próżności tak go korci licho,

Że wolałby powiesić się, niż siedzieć cicho.