ARNOLF

Nic; kalsznąłem trocha.

HORACY

Możnaż tkliwiej wyrazić, że się kogoś kocha?

Mimo przeklętych starań tyranii tak szpetnej,

Mógłże wyróść31 w ukryciu kwiat bardziej szlachetny?

Czy to nie jest występek, wart najsroższej kary,

Niszczyć złośliwie duszy tak powabnej czary,

Po to, aby, w prostactwie grubem i ciemnocie,

Bronić światła bożego tej cudnej istocie?