Cóżeście wy zrobili, a łotry, niecnoty!

GRZELA

Co kazano, spełniliśmy, panie, do joty.

ARNOLF

Próżno chcecie w ten sposób z rzeczy się wywijać:

Kazałem grzmocić, alem nie kazał zabijać;

I na grzbiet tego draba, a nie zaś na głowę,

Miały być wymierzone te batogi zdrowe.

O nieba! jakież nowe los mi zsyła troski!

Jakże tu ukryć taki wypadek szelmowski?