Arnolf zdejmuje Grzeli kapelusz z głowy.
Mamy...
Arnolf zdejmuje mu znowu kapelusz.
Mamy... Bogu chwała,
Mamy się...
ARNOLF
zdejmując Grzeli po raz trzeci kapelusz i rzucając na ziemię:
A to bydlę! To rzecz niesłychana!
Jak śmiesz z kapciuchem na łbie przemawiać do pana?