Kto jak kto, ale nasi miłostek rycerze,

Ci mają w tem miasteczku uciechy do syta;

Nie grzeszy surowością tu żadna kobiéta:

Blondynka czy brunetka, całuskiem nie gardzi.

A mężowie, ci także nie są nazbyt hardzi.

To rozkosz wprost królewska: kiedy na to patrzę,

Dalibóg, że się bawię lepiej niż w teatrze.

Możeś i ty już zaznał jakowej przygody?

Ejże? nie wpadłeś w oko jakiej damie młodej?

Taka postawa więcej od dukatów znaczy,