GRZELA, AGATKA.

AGATKA

Boże, jak on patrzy obrzydliwie!

Boję się jego oczu, boję się straszliwie;

Tak szpetnej gęby jeszczem w życiu nie widziała.

GRZELA

Ten pan go tak pogniewał: głupia rzecz się stała.

AGATKA

Ale po kiego licha każe tak uparcie

Wciąż przy naszej panience stać niby na warcie?