ARNOLF

Wierzę. Lecz cóż on robił, gdyście byli sami?

ANUSIA

Przysięgał, że serdeczną miłość dla mnie żywi,

Przemawiał nieustannie jak można najtkliwiej,

Słowami, których w świecie słyszeć się nie zdarza

I od których, ilekroć on mi je powtarza,

Tak mnie w piersiach łaskoce, jakby tam, do środka,

Do serca mi wchodziła jakaś lubość słodka.

ARNOLF