Radzi by znaleźć winę niepowodzeń własnych.

Daruj, panie Trysotyn, lecz, choć bez wątpienia

Mam należny szacunek dla twego imienia,

I tobie, i kolegom twoim by przystało

Poskramiać ku dworowi wzgardę tak wytrwałą.

Dwór może nie jest taki głupi ostatecznie

Jak wy, panowie, wmówić to chcecie koniecznie;

Zdrowy sąd i pojęcie o wszystkim posiada,

Tam się nasz smak kształtuje, tam też i ogłada,

I ta znajomość świata pewnie nie mniej warta