FILAMINTA

Czyżbym ją wypędzała? I czy mniemasz, proszę,

Że o taką drobnostkę gniewem się unoszę?

CHRYZAL

do Marcyny

Cóż tedy? do Filaminty Widzę, że coś zbroiła okrutnie.

FILAMINTA

I jak! Czyliż ja wszczynam bez przyczyny kłótnie?

CHRYZAL

Może przez jej niedbalstwo ktoś ze służby w domu