— Nie — zawołał rybak. — Nie będę spokojny, bo nienawidzę wszystkiego, co kazałaś mi uczynić. Nienawidzę też ciebie i żądam, byś mi powiedziała, dlaczego mi to robisz.
Dusza odpowiedziała mu:
— Wysyłając mnie w świat, nie dałeś mi serca, więc nauczyłam się tych wszystkich rzeczy i pokochałam je.
— Co ty mówisz? — wyszeptał młody rybak.
— Ależ wiesz — odpowiedziała. — Wiesz bardzo dobrze. Czyżbyś zapomniał, że zostawiłeś mnie bez serca? Nie sądzę. Nie kłopocz więc ani mnie, ani siebie, ale bądź spokojny, bo nie ma takiego cierpienia, którego nie byłbyś w stanie zadać, ani takiej przyjemności, której byś miał nie otrzymać.
Rybak zadrżał na te słowa i rzekł:
— Nie, bo oto jesteś zła prawdziwie. Sprawiłaś, że zapomniałem o ukochanej, skusiłaś mnie obietnicami i sprowadziłaś na drogę grzechu.
Dusza odpowiedziała:
— A ty zapomniałeś, że wysłałeś mnie w świat bez serca. Zostawmy to, chodźmy do innego miasta i bawmy się, przecie mamy dziewięć sakiewek złota.
Rybak jednak ujął sakiewki, rzucił je na ziemię i podeptał.