dopełnienie swe znajduje w również wyimaginowanym osobniku

.

Nikt się nie zawaha przyznać, że istnieje ściśle określony smak płciowy; tym samym jednak staje otworem kwestia praw tego smaku, zagadnienie związku funkcjonalnego zachodzącego między upodobaniem płciowym a innymi cielesnymi i duchowymi przymiotami pewnego osobnika. W prawie tu postawionym nie ma a priori żadnego nieprawdopodobieństwa: przeciwko niemu nie przemawia zgoła najmniejszy fakt z doświadczenia potocznego czy naukowo stwierdzonego. Ale samo w sobie nie jest ono zapewne także „rozumiejącym się samo przez się”. Mogłoby ono przecież równie dobrze opiewać w ten sposób — co pomyśleć da się, gdyż samo to prawo dotąd za sobą dalszych wniosków nie pociąga:

, tj. że stałą wielkość mogłaby stanowić nie suma, ale różnica zawartości pierwiastków

, że więc mężczyzna najbardziej męski stałby w takim samym odstępie od swej istoty dopełniającej, która by w tym wypadku stała właśnie w środku między

i