kochankowie zbyt szczęśliwi.

Niechaj luby twój tragicznie

przeklina zamkniętą bramę.

Niech prośbami i groźbami

przekonywa gniewną damę...

Zamykaj drzwi na trzy spusty,

spostponuj120 mnie srodze... Tudzież

niech mi twój odźwierny powie

okrutnym głosem: «A pódziesz!»

XXIV