kochankowie zbyt szczęśliwi.
Niechaj luby twój tragicznie
przeklina zamkniętą bramę.
Niech prośbami i groźbami
przekonywa gniewną damę...
Zamykaj drzwi na trzy spusty,
spostponuj120 mnie srodze... Tudzież
niech mi twój odźwierny powie
okrutnym głosem: «A pódziesz!»