Nie znaczy to jednak wcale,
bym bronił mieć, cenzor srogi,
więcej ponad jedną miłość...
Chrońcie mnie od tego, bogi!
Baw się... Lecz skromnym woalem
przysłoń twe zdrożne tkliwości.
Zwłaszcza strzeż się chełpliwości,
która w tylu sercach gości.
Nie dawaj lubej podarku,
który inna poznać może.