Pożywieniem — zwykła trawa.
A gałęzie listne — łożem.
Nikt nie znał bliźniego swego...
Ach, dziś tak już żyć nie możem.
Słodka rozkosz dała miękkość
tym obyczajom surowym.
Męża z niewiastą złączyła
tkliwa żądza w czasie owym.
I nie było im potrzeba
słuchać przepisu żadnego.