337.
Racja pozorów. — Stopniowanie. Lud czci osoby wielkiego urodzenia. Półmędrki gardzą nimi, powiadając, iż urodzenie nie jest przewagą osoby, ale przypadku. Mądrzy szanują je nie przez mniemanie ludu, ale wedle własnej kryjomej myśli. Dewoci, mający więcej żarliwości niż wiedzy, gardzą nimi mimo względu, który każe je szanować mędrcom, ponieważ sądzą o tym wedle nowego światła, czerpanego z pobożności. Natomiast doskonali chrześcijanie szanują je na mocy innego, wyższego światła. Tak następują po sobie mniemania, wahając się od jednego do drugiego bieguna wedle stopnia światła.
338.
Prawdziwi chrześcijanie są mimo to posłuszni szaleństwom; nie iżby szanowali szaleństwa, ale szanują nakaz Boga, który za karę ludziom poddał ich tym szaleństwom183: Omnis creatura subjecta est vanitati. Liberabitur184.
Tak św. Tomasz wykłada ustęp św. Jakuba185 o wyższości bogatych, iż jeżeli nie czynią tego w intencji Boga, wychodzą z porządku religii.
Dział szósty
339.
Mogę sobie dobrze wyobrazić człowieka bez rąk, nóg, głowy (jedynie bowiem doświadczenie uczy nas, że głowa jest potrzebniejsza od nóg). Ale nie mogę sobie wyobrazić człowieka bez myśli; to byłby kamień albo bydlę.
339 bis.
Co odczuwa w nas przyjemność? ręka? ramię? ciało? krew? Okaże się, iż musi to być coś niematerialnego.