Nie w taki to sposób chciał się ukazać w swoim łaskawym objawieniu, ponieważ tylu ludzi okazuje się niegodnymi jego łagodności, postanowił zostawić ich bez dobra, którego nie chcą. Nie było tedy słusznym, aby się objawił w sposób oczywiście boski i bezwarunkowo zdolny przekonać wszystkich ludzi; ale nie było też słusznym, aby przybył w sposób tak ukryty, aby go nie mogli poznać ci, którzy szukają go szczerze. Dla tych chciał być zgoła łatwym do poznania. Tak więc, pragnąc się ukazać jasno tym, którzy go będą szukali z całego serca, a zostać w ukryciu dla tych, którzy uciekają odeń z całego serca, miarkuje swoje poznanie w ten sposób, iż dał oznaki widzialne tym, którzy go szukają, owym zaś, którzy go nie szukają, nie. Dość jest światła dla tych, którzy pragną widzieć, a dość ciemności dla tych którzy, trwają w przeciwnym usposobieniu.

430 bis.

Wszystko, co jest niezrozumiałe, może mimo to istnieć.

431.

...Nikt inny nie poznał, iż człowiek jest najwyborniejszym stworzeniem. Jedni, którzy poznali jego istotną doskonałość, wzięli za nikczemność i niewdzięczność niskie uczucia, które z natury ludzie mają o sobie samych; inni, którzy dobrze poznali, jak dalece ta nikczemność jest istotna, potraktowali jako śmieszną pychę te uczucia wielkości, również wrodzone człowiekowi.

„Podnieś oczy ku Bogu, mówią jedni; spójrz na tego, do którego jesteś podobny i który cię stworzył, abyś go ubóstwiał. Możesz stać mu się podobnym; mądrość zrówna cię z nim, jeżeli zechcesz iść za nim”. „Podnieście głowę, ludzie wolni”, powiada Epiktet252. A inni znowuż powiadają mu: Opuść oczy ku ziemi, ty nędzny robaku, i patrz na zwierzęta, których jesteś towarzyszem.

Czym stanie się tedy człowiek? Czy będzie równym Bogu, czy zwierzętom? Cóż za przerażająca odległość! Czymże tedy będziemy? Kto nie widzi w tym wszystkim, iż człowiek się zabłąkał, iż osunął się ze swego miejsca, szuka go z niepokojem i nie może odnaleźć? I któż go tam doprowadzi? Najwięksi ludzie nie zdołali tego.

432.

Pirronizm ma słuszność; ostatecznie bowiem przed Jezusem Chrystusem ludzie nie wiedzieli sami, jak stoją, czy są wielcy czy mali. A ci, którzy twierdzili jedno lub drugie, nie wiedzieli w gruncie nic; zgadywali jeno bez racji i na oślep; a nawet błądzili ciągle, wykluczając jedno lub drugie.

Quod ergo ignorantes, quaeritis, religio annuntiat vobis253.