Co do mnie, wyznaję, iż z chwilą, gdy religia chrześcijańska odsłoni zasadę, iż natura ludzka jest skażona i odsunięta od Boga, otwiera to nam oczy tak, iż wszędzie widzimy tę prawdę: natura bowiem jest taka, iż wszędzie ukazuje zatraconego Boga, i w człowieku, i poza człowiekiem, i skażoną naturę.

442.

Prawdziwa natura człowieka, jego prawdziwe dobro i prawdziwa cnota, i prawdziwa religia to rzeczy, których poznanie jest nierozłączne.

443.

Wielkość, nędza. — Im więcej mamy światła, tym więcej odkrywamy wielkości i niskości w człowieku. Pospólstwo — ci, którzy stoją wyżej, filozofowie: zdumiewają pospolitych ludzi; — chrześcijanie: zdumiewają filozofów.

Któż będzie się tedy zdumiewał, widząc, iż religia poznaje jeno do dna to, co poznajemy tym lepiej, im więcej mamy światła?

444.

Co ludzie zdołali poznać najwyższą swą wiedzą, tego ta religia uczyła swoje dzieci.

445.

Grzech pierworodny jest niedorzecznością w oczach ludzi, ale podają go wam za taki; nie powinniście mi tedy zarzucać braku rozsądku w tej nauce, skoro ja ją przedstawiam jako będącą bez rozsądku. Ale ta niedorzeczność jest mądrzejsza niż cała mądrość ludzi: sapientius est hominibus262; bez niej bowiem jak określimy, co jest człowiek? Cała jego istota zależy od tego niedostrzegalnego punktu. I w jaki sposób spostrzegłby rozumem, skoro to jest rzecz przeciw rozumowi, i skoro rozum nie tylko niezdolny jest wymyślić tego swoimi drogami, ale oddala się, kiedy mu to nastręczyć?