Przykłady bohaterskich śmierci Lacedemończyków i innych nie wzruszają nas wcale; cóż nam bowiem z tego? Ale przykład śmierci męczenników wzrusza nas; są to bowiem nasze członki. Istnieje między nami a nimi wspólny węzeł; stałość ich może zrodzić naszą stałość, nie tylko przykładem, ale ponieważ, być może, zasłużyła naszą. Nic podobnego w przykładach pogan; nie ma związku między nami a nimi; tak jak nie staje się nikt bogatym bogactwem obcego człowieka, ale staje się bogaty bogactwem ojca lub męża.
482.
Morał. — Stworzywszy niebo i ziemię, które nie czują szczęścia swego istnienia, Bóg zapragnął uczynić istoty które by go znały i które by tworzyły ciało myślących członków. Nasze członki bowiem nie czują szczęścia swej spójni, swej cudownej inteligencji, troski, z jaką natura tchnęła w nie ducha i starała się o ich wzrost i trwanie. Jakże byłyby szczęśliwe, gdyby to czuły, gdyby to widziały! Ale trzeba by na to, aby miały inteligencję, aby to znać i dobrą wolę, aby zgodzić się na wolę powszechnej duszy. Gdyby otrzymawszy inteligencję, posługiwały się nią aby zatrzymywać w sobie samych pożywienie, nie dając mu przechodzić do innych członków, byłyby nie tylko niesprawiedliwe, ale jeszcze i nędzne, i raczej nienawidziłyby siebie niż kochały: ile że ich szczęście, jak również ich obowiązek, polega na tym, aby godzić się na przodownictwo całkowitej duszy, do której przynależą, która ich miłuje lepiej niż one miłują same siebie.
483.
Być członkiem, znaczy nie mieć życia, istnienia i ruchu inaczej jak przez wspólność z ciałem i dla ciała.
Oddzielny członek, straciwszy z oczu ciało, do którego przynależy, ma już tylko znikome i śmiertelne istnienie; mimo to myśli, że jest wszystkim, i nie widząc koło siebie ciała, od którego by zależał, mniema, iż zależy jeno od siebie i chce uczynić sam siebie ośrodkiem i ciałem. Ale nie mając w sobie samym zasady życia, schodzi jeno na manowce i zdumiewa się w niepewności swego istnienia, czując dobrze, że nie jest ciałem, a mimo to nie widząc, aby był członkiem ciała. Wreszcie kiedy dochodzi do poznania siebie, staje się jakoby wrócony sobie i miłuje się już tylko dla ciała; żałuje swych minionych zbłąkań.
Nie mógłby z natury swojej miłować innej rzeczy inaczej niż dla siebie samego i aby ją sobie zniewolić, ponieważ każda rzecz miłuje siebie więcej niż wszystko. Ale kochając ciało, kocha samego siebie, ponieważ ma istnienie tylko w nim, przez nie i dla niego; qui adhaeret Deo, unus spiritus est282.
Ciało kocha rękę; a ręka, gdyby miała wolę, powinna by kochać się w taki sam sposób, jak dusza ją kocha283. Wszelka miłość sięgająca poza to jest niesprawiedliwa.
Adhaerens Deo unus spiritus est. Kocham siebie, ponieważ jestem członkiem Chrystusa; kocham Chrystusa, ponieważ jest ciałem, którego jestem członkiem. Wszystko jest jedność, jedno jest w drugim, jak trzy Osoby.