563.
Będzie to jedną z rozpaczy potępionych, widzieć się pognębionymi przez własny rozum, którym silili się pognębić religię chrześcijańską.
564.
Proroctwa, cudy nawet i dowody naszej religii nie są tego rodzaju, aby można było powiedzieć, iż są bezwarunkowo przekonywujące; ale są zarazem przekonywujące w tej mierze, iż nie można powiedzieć, że byłoby bezrozumnym im wierzyć. Tak więc, jest oczywistość i ciemność, aby oświecić jednych, a zamroczyć drugich. Ale oczywistość jest taka, iż przewyższa lub co najmniej wyrównywa oczywistość rzeczy przeciwnej: nie rozum tedy może nas skłonić, aby nie iść za nią; może to być jeno pożądliwość i złośliwość serca. Tym sposobem jest dosyć oczywistości, aby potępić, a nie dosyć, aby przekonać; iżby się ujawniło, iż w tych, którzy za nią idą, łaska to, nie rozum, każe im iść za nią, w tych zaś, którzy uciekają przed nią, pożądliwość to, nie rozum, każe uciekać.
Vere discipuli, vere Israelita, vere liberi, vere cibus339.
565.
Uznajcie tedy prawdę religii w samejże ciemności religii, w tej odrobinie światła, jaką mamy o niej, w obojętności poznania jej, w jakiej żyjemy.
566.
Nie pojmujemy w żadnej mierze dzieł Boga, jeśli nie przyjmujemy za zasadę, że chciał zaślepić jednych, a oświecić drugich.