582.

Robimy sobie bożyszcze z samej prawdy; prawda bowiem poza miłością353 nie jest Bogiem, jest jego obrazem i bałwanem, którego nie trzeba kochać ani ubóstwiać; a tym mniej nie trzeba kochać ani ubóstwiać jej przeciwieństwa, to znaczy kłamstwa.

Mogę kochać zupełną ciemność; ale jeśli Bóg zanurzy mnie w stanie półciemności, to trochę ciemności, które w niej jest, mierzi mnie i ponieważ nie widzę w niej zalet zupełnej ciemności, nie podoba mi się to. Jest to błąd i znak, iż czynię sobie bożyszcze z ciemności odrębnej od zakonu Boga. Owo trzeba ubóstwiać tylko jego zakon.

583.

Charłaki354 są to ludzie, którzy znają prawdę, ale podtrzymują ją tylko o tyle, o ile schodzi się z ich interesem: ale poza tym poniechają jej.

584.

Świat istnieje dla praktykowania miłości i sądu, nie tak jak gdyby ludzie na nim wyszli dopiero co z rąk Boga, ale jakoby nieprzyjaciele Boga, którym dał w łasce swojej dość światła, aby wrócili, jeśli chcą go szukać i iść za nim, ale też aby ich ukarać355, jeśli nie zechcą szukać go lub pójść za nim.

585.

Iż Bóg chciał się ukryć. — Gdyby istniała tylko jedna religia, Bóg byłby w niej bardzo oczywisty. Gdyby męczennicy istnieli tylko w naszej religii również.

Skoro Bóg tak się ukrył, wszelka religia, która nie powiada, że Bóg jest ukryty, nie jest prawdziwa; a wszelka religia, która nie podaje tego przyczyny, nie jest pouczająca356. Nasza religia czyni to wszystko. Vere tu es Deus absconditus357.