Widzę religię chrześcijańską ugruntowaną na religii poprzedzającej i to wydaje mi się stanowczo przekonywujące.
Nie mówię tu o cudach Mojżesza, o Chrystusie i apostołach, ponieważ to nie wydaje mi się zrazu przekonywujące, pragnę zaś tutaj jedynie uwidocznić wszystkie te podstawy religii chrześcijańskiej, które są niewątpliwe i które nie mogą być podane w wątpliwość przez nikogo w świecie. Pewne jest, że widzimy w wielu okolicach świata lud osobliwy, odrębny od wszystkich innych ludów świata, zowiący się ludem żydowskim.
Widzę tedy rojowiska religii w wielu miejscach świata i we wszystkich czasach; ale nie mogą mnie one ani pociągnąć swą stroną moralną, ani też przykuć dowodami. I tak odrzuciłbym jednako i religię Mahometa, i religię Chin, i ową dawnych Rzymian, i Egipcjan przez tę jedynie rację, iż skoro żadna z nich nie ma więcej cech prawdy niż druga, ani nic, co by mnie koniecznie przekonywało, rozum nie może się skłonić raczej ku jednej niż ku drugiej.
Ale rozważając w ten sposób ową niestałą, dziwaczną zmienność obyczajów i wiar w rozmaitych czasach, widzę w zakątku świata lud osobliwy, odrębny od wszystkich innych ludów ziemi, najdawniejszy ze wszystkich, którego dzieje poprzedzają o wiele wieków najdawniejsze istniejące.
Widzę tedy ten naród wielki i liczny, wiodący się z jednego człowieka385, uwielbiający jednego Boga i rządzący się prawem, o którym mówi, iż posiada je z jego ręki. Utrzymują, iż są jedyni w świecie, którym Bóg odsłonił swoje tajemnice; że wszyscy ludzie są skażeni i w niełasce u Boga; że wszyscy zdani są swoim zmysłom i własnemu rozumowi i że stąd pochodzą osobliwe zbłąkania i ustawiczne zmiany zdarzające się między nimi oraz zmiany religii i zwyczajów, podczas gdy oni386 trwają niewzruszeni przy swoim obyczaju; ale że Bóg nie zostawi wiecznie innych ludów w tych ciemnościach; że przyjdzie oswobodziciel dla wszystkich; że są na świecie po to, aby oznajmiać go ludziom; że są umyślnie stworzeni, aby być poprzednikami i heroldami tego wielkiego przyjścia i aby nawoływać wszystkie ludy do jednoczenia się z nimi w oczekiwaniu tego oswobodziciela.
Iztnienie tego ludu zdumiewa mnie i wydaje mi się godne uwagi. Rozważam to prawo, którym się szczycą jako pochodzącym od Boga, i wydaje mi się cudowne. Jest to pierwsze prawo ze wszystkich i do tego stopnia, że zanim słowo prawo weszło w użycie u Greków, oni już blisko od tysiąca lat otrzymali je i strzegli go bez przerwy. Tak więc wydaje mi się osobliwym, aby pierwsze prawo świata okazało się także najdoskonalszym, tak iż najwięksi prawodawcy zapożyczali się od nich, jak okazuje się w prawie Dwunastu Tablic w Atenach, które następnie przyjęli Rzymianie, jak łatwo byłoby wykazać, gdyby Józef i inni nie omówili dość tego przedmiotu.
620.
Przewagi narodu żydowskiego. — W tym poszukiwaniu, naród żydowski ściąga najpierw moją uwagę mnóstwem cudownych i osobliwych rzeczy, które się w nim objawiają.
Widzę najpierw, iż jest to lud cały złożony z braci: podczas gdy wszystkie inne utworzone są ze skupienia niezliczonej mnogości rodzin, ten, mimo że tak szczególnie obfity, cały wyszedł z jednego człowieka. W ten sposób, skoro wszyscy są tylko jednym ciałem i członkami wzajem jedni drugich, tworzą potężne państwo z jednej rodziny. To jest jedyne w świecie.
Ten ród lub ten naród jest najdawniejszym, jaki istnieje w pamięci ludzi; to, zda się, ściąga nań osobliwe poważanie, a zwłaszcza w tych oto naszych badaniach: jeżeli Bóg od najdawniejszych czasów udzielał się ludziom, do tych to trzeba się uciec, aby poznać tę tradycję.