Największym z dowodów Chrystusa są proroctwa. O to też Bóg najsilniej się troszczył; wydarzenie bowiem, które je ziściło, jest cudem trwającym od narodzenia Kościoła aż do końca. Toteż Bóg zsyłał proroctwa przez tysiąc sześćset lat i przez czterysta lat później rozproszył te proroctwa wraz z żydami, którzy je nieśli, po wszystkich miejscach świata. Oto jakie było przygotowanie do narodzin Chrystusa: ponieważ w Ewangelię jego miał uwierzyć cały świat, trzeba było nie tylko, aby istniały proroctwa stanowiące jej rękojmię, ale aby te proroctwa rozeszły się po całym świecie, iżby cały świat mógł go przyjąć.

707.

Ale to nie było dosyć, że proroctwa istniały; trzeba było, aby były rozsiane po wszystkich miejscach i przechowane we wszystkich czasach. I aby nie wzięto tego zbiegu za dzieło przypadku, trzeba było, aby to przepowiedziano.

O wiele chlubniejszym jest dla Mesjasza, iż oni532 są świadkami, a nawet narzędziami jego chwały, poza tym i Bóg przeznaczył ich do tego.

708.

Proroctwa. — Czas przepowiedziany i określony stanem ludu żydowskiego, stanem ludu pogańskiego, stanem świątyni, liczbą lat.

709.

Trzeba być pewnym swego, aby przepowiedzieć tę samą rzecz na tyle sposobów: trzeba było, aby cztery monarchie, bałwochwalcze lub pogańskie, koniec królestwa Judy i siedemdziesiąt tygodni zeszły się w tym samym czasie, a wszystko przed zburzeniem drugiej świątyni.

710.

Proroctwa. — Gdyby jeden człowiek napisał księgę przepowiedni Jezusa Chrystusa co do czasu i sposobu i gdyby Chrystus przyszedł zgodnie z tymi proroctwami, byłaby to siła boska.