Czy heretycy ukryci, którzy nie oddzielając się od Kościoła, żyją wszelako w błędzie, i którzy nie oświadczają się przeciw Kościołowi, aby móc łatwiej uwodzić wiernych i wzmacniać swoje stronnictwo, mogą przez wezwanie imienia Jezusa lub przez świętą relikwię czynić cudy, które by były ponad całą przyrodę, lub też czy mogą czynić takie, które byłyby tylko ponad człowieka, jako to uleczyć bezzwłocznie choroby niebędące nieuleczalnymi?

Odpowiedź. — Heretycy ukryci tak samo nie mają mocy cudów jak heretycy jawni; jako iż nic nie jest ukrytym Bogu, jedynemu sprawcy i twórcy cudów, jakiej bądź byłyby natury, byleby były prawdziwymi cudami.

Pytanie VIII.

Czy cudy uczynione w imię Boga lub też przez pośrednictwo rzeczy boskich nie są znakami prawdziwego Kościoła i czy wszyscy katolicy nie bronili tego twierdzenia przeciw heretykom?

Odpowiedź. — Wszyscy katolicy godzą się na tym punkcie, a zwłaszcza autorowie jezuiccy. Wystarczy czytać Bellarmina. Wówczas nawet, gdy heretycy czynili cudy (co zdarzało się niekiedy, chociaż rzadko), cudy te były znakiem Kościoła, ponieważ były uczynione jedynie dla potwierdzenia prawdy, której uczy Kościół, a nie błędu heretyków.

Pytanie IX.

Czy nie zdarzyło się nigdy, aby heretycy czynili cudy, i jakiej natury są te, które czynili?

Odpowiedź. — Bardzo mało istnieje pewnych; ale te, o których się wie, są cudowne jedynie quoad modum, to znaczy są to zjawiska naturalne wywołane cudownie i w sposób przekraczający porządek natury.

Pytanie X.

Czy ów człowiek z Ewangelii, który wypędzał biesy w imię Chrystusa i o którym Chrystus mówi „kto nie jest przeciw wam jest z wami”, był przyjacielem czy wrogiem Jezusa Chrystusa i co o tym mówią wykładający Ewangelię? Pytam o to, ponieważ o. Lingendes głosił z kazalnicy, iż człowiek ów był przeciwnikiem Chrystusa.