Kościół, papież. Jedność, mnogość — Skoro zważamy Kościół jako jedność, papież, który jest jego głową, jest jakoby wszystkim; skoro go zważamy jako mnogość, papież jest tylko częścią. Ojcowie zważali go raz w ten sposób, raz w tamten; i wedle tego rozmaicie mówią o papieżu (Św. Cyprian: Sacerdos Dei). Ale ustalając jedną z tych dwóch prawd, nie wykluczyli drugiej. Mnogość, która nie wyraża się w jedności, jest zamętem, jedność, która nie zależy od mnogości, jest tyranią. Już prawie tylko w jednej Francji wolno mówić, że sobór jest ponad papieżem.

872.

Papież jest pierwszy. Kto drugi znany jest wszystkim? Kto drugi uznany przez wszystkich; mający moc wnikania w całe ciało, ponieważ dzierży główną gałąź, która wnika wszędzie? Jakże łatwo było wyrodzić to w tyranię! Dlatego to Chrystus nałożył im tę zasadę: Vos autem non sic775.

873.

Papież nienawidzi i lęka się uczonych, którzy nie mu poddani ślubem.

874.

Nie trzeba sądzić o tym, co jest papież, z kilku słów Ojców, jako powiadali Grecy na soborze — ważne prawidła — ale z czynów Kościoła i Ojców, i z kanonów.

Jedność i mnogość. Duo aut tres in unum776. Błędem jest wykluczać jedno z dwu, jak czynią papiści, którzy wykluczają mnogość, albo hugonoci, którzy wykluczają jedność.

875.

Czy dla papieża byłoby hańbą dzierżyć od Boga i od tradycji swoje światło? I czy nie hańbi go ten, kto go oddziela od tego świętego związku?