— Słabo to rozumiesz — odparł. — Ojcowie byli dobrzy moraliści dla swoich czasów, ale są zbyt odlegli dla naszych. Toteż nie oni już wytyczają dziś moralność, ale nowi kazuiści. Posłuchaj naszego ojca Cellot104 de Hierarch., l. VIII, cap. 16, pag. 714, który idzie w tym w ślad naszego słynnego o. Reginalda105. „W kwestiach moralnych nowi kazuiści wyżej stoją od dawnych ojców, mimo że tamci bliżsi byli Apostołów”. I w myśl tej maksymy powiada też Diana: „Czy beneficjaci są obowiązani zwrócić dochody, którymi źle rozrządzili? Dawni ojcowie powiadają, że tak, ale nowi mówią, że nie. Nie porzucajmy przeto tego mniemania, które zwalnia od obowiązku zwrotu”.
— Oto piękne słowa — rzekłem — i pełne otuchy dla wielu.
— Zostawiamy ojców — rzekł — tym, którzy uprawiają teologię teoretyczną; ale my, którzy kierujemy sumieniami, niewiele ich czytamy i cytujemy w naszych pismach jedynie nowych kazuistów. Weź Dianę, który pisał tak obficie; na czele swoich dzieł umieścił spis autorów, których przytacza. Jest ich dwustu dziewięćdziesięciu sześciu, a najdawniejszy sięga osiemdziesięciu lat.
— Zatem nauka ta przyszła na świat razem z waszym Towarzystwem? — rzekłem.
— Mniej więcej — odparł.
— To znaczy, że z waszym zjawieniem znikli w sprawach moralności św. Augustyn106, św. Chryzostom107, św. Ambroży108, św. Hieronim109 i inni? Ale przynajmniej niech wiem nazwiska tych, którzy zajęli ich miejsce. Któż są ci nowi autorzy?
— Godni ludzie, rzekł, uczeni i sławni: Villalobos110, Conink111, Llamas112, Achokier113, Dealkoser114, Dellacruz115, Veracruz116, Ugolin117, Tamburyn118, Fernandez119, Martinez120, Suarez121, Henriquez122, Vasquez123, Lopez124, Gomez125, Sanchez126, de Vechis127, de Grassis128, de Grassalis129, de Pitigianis130, de Graphaeis131, Squilanti132, Bizozeri133, Barcola134, de Bobadilla135, Simancha136, Perez de Lara137, Aldretta138, Lorca139, de Scarcia140, Quaranta141, Scophra142, Pedrezza143, Cabrezza144, Bisbe145, Dias146, de Clavasio147, Villagut148, Adam a Manden149, Iribarne150, Binsfeld151, Volfangi z Vorbergu152, Strevesdorf153, Vega154...
— O, mój ojcze — rzekłem przerażony — czy to wszystko chrześcijanie?
— Jak to, chrześcijanie — odparł — czyż nie mówiłem, że to są jedyne powagi, za pomocą których władamy dziś chrześcijaństwem?
Słuchałem z politowaniem, ale nie okazałem nic; spytałem jeno, czy wszyscy ci autorzy to jezuici.