Wierzaj mi, książę, żadna nie pokocha

Chłopca, co nie jest zuchwałym choć trocha».

Lecz książę krzyknął: «Milcz, ty sprośny gadzie!

O! Ty jej nie znasz! dziewica ta czysta

Przed swoim własnym szczęściem — moje kładzie;

Dusza jej, jak jej oczy, przezroczysta.

Ona zawdzięczać berła nie chce zdradzie,

Z ofiary tronu mego nie korzysta».

— «Mądrze! Lecz niech mnie jasny piorun z nieba,

Jeśli do tego tronu aż potrzeba.